Guerrilheiros polacos, czyli nasi tu byli.

Poszliśmy skrótem. Bo te czternaście kilometrów to było za drogą, nuda i ogólnie dla słabiaków. Za stadionem skręciliśmy w lewo, popierdoliliśmy oznaczenia i poszliśmy na azymut, przecinając serpentynę szlaku. Minusem był fakt, że wspinaliśmy się po zboczu o średnim nachyleniu 45 stopni, porośniętym wszystkim, co można sobie wyobrazić. Po pięciu minutach spadł deszcz, zrobiło się błoto, a korzenie stały się śliskie jak piskorze. Zaczęliśmy więc chwytać się lian, przy czym niektóre urywały się w zaskakujących momentach. Poznałem wtedy wiele portugalskich przekleństw.

P_20150122_135423

Z dżungli wyszliśmy umorusani jak studenci AGH po praktykach i zgodnie stwierdziliśmy, że dalej idziemy już szlakiem. Na początku było nawet zajmująco. Trafiliśmy na bambusa i zrobiliśmy trening martwego ciągu. Potem był gigantyczny przemarsz mrówek, nieco dalej jakieś źródełko, ale po paru kilometrach atrakcje się skończyły, wszędzie zrobiło się zielono, nie było sygnału i pozostała nam już tylko rozmowa.

BeFunky Collage

Podobno rozmowa to świetny sposób na poznanie człowieka, jego poglądów i idei. Ogólnie uważam to za ściemę, bo zawsze można skłamać i udać kogoś innego. Do poznania drugiego człowieka potrzebne jest jeszcze parę godzin marszu w upale, przy jednej butelce wody i 70kcal na osobę. Choć Livia twierdzi, że wystarczy w sumie kwadrans pracy przy powolnym internecie.

P_20150122_150919

Poznalibyśmy się nawzajem bardzo dobrze, na szczęście natrafiliśmy na Sadzawkę Żołnierzy. Podobnież kąpali się kiedyś w niej walczący w tych okolicach wojacy, choć krystalicznie czysta woda przeczyła temu dobitnie. Źródełko wypływało z serca dżungli, okalały je palemki i głazy, a na samym środku taplał się Urugwajczyk. Nie, żebym generalizował, ale są takie nacje, których przedstawiciele mają u mnie od razu propsa za pochodzenie. Wiadomo, że bezecnicy zdarzają się wszędzie, jednakowoż Irlandczycy, Kanadyjczycy, Czesi oraz obywatele Urugwaju dostają kredyt już na wstępie. Urugwajczyków lubię niezmiernie za to, że hodują konie i mają Jose Mujicę.

P_20150122_152637I tym razem się nie zawiodłem, albowiem Urugwajczyk grzecznie się przywitał i z miejsca zaprosił nas do kąpieli. Woda była rozkosznie rześka, szczególnie po paru godzinach marszu w słońcu. Taplaliśmy się zatem beztrosko, prowadząc we trójkę serdeczną, acz niezobowiązującą rozmowę. Odgłosy naszego wywczasu przyciągnęły boliwijską rodzinę, którą również zachęciliśmy do ablucji. Boliwijczyk syn nawet się ku temu kwapił, jednak po zanurzeniu nóg po kostki wyskoczył z wody jak z procy i stwierdził odmrożenia drugiego stopnia z zanikiem czucia i początkami martwicy. W trakcie dyskusji nad koniecznością amputacji boliwijska rodzina zapytał nas za zdumieniem:

– Ale jak Państwo możecie się kąpać w takiej zimnicy? Przecież ta woda jest chłodniejsza niż frappe.
– Cóż, z dumą oświadczam Państwu, iż jestem Polakiem i jako taki mam immunitet – odparłem.
– Ja jestem w jednej czwartej Polką – dodała Livia.
– W takim razie do Państwa nie mamy więcej pytań. Czy Pan także jest Polakiem? – zwrócili się do Urugwajczyka.
– Nie, jestem z Urugwaju. Ale mój dziadek był z Warszawy.

Zatem jeśli w sadzawce kąpali się żołnierze, to pewnikiem byli z AK.

Reklamy

5 uwag do wpisu “Guerrilheiros polacos, czyli nasi tu byli.

  1. Stary jesteś mistrzem:) przy okazji obalasz mit jakoby Polacy byli niemyjami zgodnie z dowcipami o Polakach. Szacun za walkę o dobre imię narodu nie tylko pod kątem ilośći wypitej rocznie wódki;)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Acha, co do narodów z kredytem zaufania to pełna zgoda z ym że ja jeszcze dodałbym ludzi posługujących się językiem okropnym jak wspomnienie kaszy manny z dzieciństwa czyli Węgrów i trochę przyjemniej brzmiących Białorusinów;)

      Polubione przez 1 osoba

      1. Z Węgrami mam dobre doświadczenia, ale jakoś do mnie nie przemawiają. Bo jak ktoś ma więcej deklinacji niż my, to już trochę przesadza. A Białorusinów właściwie nie znam.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s