Ciepło, curva mate.

Czuję się jak Frodo. Najpierw jechałem osiem godzin autobusem, następnie wsiadłem w samolot na jakieś trzy godziny, a potem w jeszcze jeden, na godzin dziesięć. Trzeciego dnia zrobiło się gorąco – bankowo musi być tu gdzieś jakiś wulkan, czuję to w powietrzu.

W sumie to bym się nie zdziwił, bo w Rio jest wszystko, do tego totalnie wymieszane. Koło nowoczesnego muzeum (obecna wystawa dotyczy nerdów) leżą ruiny domu zburzonego do połowy. Z gruzów powolutku zaczynają wyrastać drzewka. Tego samego dnia Danilo pokazuje mi Aterro do Flamengo – część miasta stworzoną totalnie od podstaw po zaplanowanym przez reformę urbanistyczną wysadzeniu góry (sic!) Morro do Castelo. Że niby brakowało przestrzeni. Tego miasta nie ogarnia nawet BOPE.

Próbowałem coś zwiedzać. Poszliśmy na Ipanemę, gdzie Livia zaprezentowała mi mate (nie mylić z yerba mate) od wędrownego sprzedawcy:

– Dobre?
– Trochę za słodkie, ale zimne i rześkie. Co tam jest, poza cytryną?
– Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Ty też nie chcesz. Pij.

Potem zobaczyliśmy Copacabanę, jeszcze trochę Copacabany i odrobinę Copacabany. Długie to cholerstwo, ale ładnie się świeci. Po Copacabanie przyszła kolej na Botafogo. Botafogo to nazwa dzielnicy, plaży i drużyny piłkarskiej, której kibice, jak się dowiedziałem z obiektywnych źródeł, to „masochistyczne cioty”. Objaśnienia przerwał widok policji trzymającej pod karabinem oddział czterdziestu lokalnych rozbójników. Chyba nas nie usłyszeli.

Wybraliśmy się też do lasu – Floresta da Tijuca. Myślałem, że to coś w rodzaju Zakrzówka, więc trochę mnie zdziwiły całodniowe przygotowania.

Do czasu, aż Livia pokazała mi sępy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s